Msze Święte w okolicy Rowy
Msze Objazda Msze Gardna Wielka Msze Wytowno Msze Smołdzino Msze Ustka Msze Duninowo Msze Bruskowo Wielkie Msze GłówczyceNadmorska wioska Rowy w lecie staje się gwarnym kurortem – odpoczynkiem od zgiełku na pewno może być msza święta w Rowach: w starym, kameralnym i klimatycznym kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła.
Msze święte Rowy – kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła
Rowy poza sezonem i w sezonie to dwie różne miejscowości. Poza sezonem to wioska zamieszkała przez około 400 osób (z racji natłoku hoteli, hotelików i pensjonatów oczywiście zabudowa w niczym nie przypomina wiejskiej). W sezonie lekką ręką liczba mieszkańców rośnie kilkanaście razy, a do tego dochodzą jednodniowi goście, wtedy mamy już do czynienia z prawdziwym kurortem i idąc na plaże wzdłuż niezliczonych kramów z pamiątkami, poruszamy się w tłumie ludzi...
A kościół jest tylko jeden – poza sezonem jak najbardziej wystarcza, w sezonie natomiast i w środku, i wokół niego jest ciasno, tym bardziej, że msze święte w Rowach w niedziele i święta są tylko cztery (lub ostatnio pięć, pojawiła się msza wieczorna), a w dni powszednie tylko jedna, wieczorna. Nie powinno to aż tak dziwić, gdyż tak naprawdę kościół św. Piotra i Pawła w Rowach jest kościołem filialnym, parafialnym jest bowiem ten pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Objeździe (kiedyś było dokładnie na odwrót).
Kościoły w Rowach - kilka słów o historii i legendach
Dawniej w Rowach były dwa inne kościoły (najstarszy już w XIV wieku), stały niedaleko od dzisiejszego kościoła pw. Apostołów Piotra i Pawła, na wzgórzu bliżej jeziora Gardno. Tam zresztą do dziś są pozostałości cmentarza, na którym prawdopodobnie leży pastor Jarken, którego wnukiem był pruski feldmarszałek Yorck – obie postacie są ciekawe, pastor wygłaszał kazania po kaszubsku, zaś jego wnuk podobno za wszelką cenę próbował udowodnić, że pochodzi z rodu brytyjskich Yorków...
Niewiele wiadomo o wcześniejszych świątyniach, poza tym, że druga została rozebrana w 1799 roku i odprawiano w niej msze po kaszubsku. Obecna, w stylu neoromańskim, zbudowana z kamieni ciosanych, stanęła w Rowach w 1849 roku (budowa rozpoczęła się 5 lat wcześniej). Kamienie użyte do budowy pochodziły z Wyspy Kamiennej na jeziorze Gardno (a także z okolicznych pól i z rozebranego młyna w Bałamątku), a architektem był niejaki Heinrich Ludwig Herrmann, który potem zasłynął jako projektant wielu... zakładów karnych.
Budowa ciągnęła się długo, bowiem kilka razy sztorm niszczył stawiane ściany, co znalazło odbicie w miejscowych legendach. Otóż mówi się o powstaniu Kamiennej Wyspy po zakładzie czarta z pastorem – w jednej ze ścian wypatrzyć można zresztą wyróżniający się ciemny kamień, zwany czarcim. Podobno przyniósł go tutaj wystrychnięty na dudka bies, stąd i jego kolor, osmalony w piekielnym ogniu. Diabeł, gdyby wygrał zakład, miał w tymże miejscu zbudować nie kościół, a karczmę... Rybacy podobno używali czarciego kamienia jak swoistej pogodynki – gdy stawał się mokry, nadchodziła zła pogoda.
Co ciekawe, dzwonnica w kościele pw. Apostołów Piotra i Pawła jest umieszczona na zewnątrz, poza świątynią (podobno jej projekt zrobił osobiście król pruski). We wnętrzu wzrok przykuwa model żaglowca zwisający z sufitu z lewej strony nawy – tak naprawdę to rodzaj wotum, jakie dawniej składali marynarze i rybacy cudownie uratowani na morzu. Msza święta w Rowach w tak niezwykłym otoczeniu (kamienne ściany robią swoje) jest na pewno dużym przeżyciem.
Kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła jest uważany za najciekawszy zabytek wsi, choć trochę szkoda, że msza święta w Rowach nie jest już odprawiana po kaszubsku (przynajmniej od święta, do 1799 roku innych tu nie było).
Polecane artykuły