Msze Święte w okolicy Łańcut
Msze Krzemienica Msze Głuchów Msze Wysoka Msze Czarna Msze Kraczkowa Msze Czarna Msze Albigowa Msze KosinaPierwsze msze święte w Łańcucie odprawiano już w XIV wieku, a w momencie lokacji miasta działała tu już parafia – istnieje ona zresztą do dziś, będąc przy okazji znanym w okolicy sanktuarium.
Msze święte Łańcut – tułaczka dominikanów
Miasto Łańcut zostało założone przez Kazimierza Wielkiego w 1349 roku. Król sprowadził na te ziemie osadników z Niemiec, tak zwanych Głuchoniemców (przybyli oni z bawarskiego miasta Landshut, ta właśnie nazwa po spolszczeniu stała się Łańcutem), byli oni oczywiście katolikami, rzecz działa się przecież 150 lat przed czasami Marcina Lutra. Już w roku lokacji miasta powstała tutaj pierwsza parafia, istniejąca do dziś, mianowicie ta związana z łańcucką Farą, a więc parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika.
Na pewno już w 1378 roku w mieście działał konwikt dominikanów, takie bowiem informacje znaleźć można w bulli papieża Grzegorza XI – dominikanie z Łańcuta mieli szerzyć chrześcijaństwo na Rusi. Dominikanie działali w swej siedzibie do połowy XVII wieku (znajdował się tam grób syna Stanisława Stadnickiego, znanego powszechnie jako Diabeł Łańcucki, postać antybohatera z wielu dzieł literackich, między innymi Aleksandra Fredry), wtedy to ich dobra zostały złupione przez wojska Jerzego II Rakoczego, a oni sami przenieśli się do nowego klasztoru i kościoła. W nowej siedzibie przetrwali do 1820 roku, do wielkiego pożaru miasta, po nim przenieśli się już na stałe do Dzikowa – budynek klasztoru w nieco zmienionej formie stoi do dziś, był tam blisko 100 lat szpital, potem siedziba instytucji państwowych, wreszcie siedziba PTTK.
Obecnie msze święte w Łańcucie odprawiane są w 4 kościołach, jedna z parafii, pw. św. Józefa, mieści się w tak zwanym Podzwierzyńcu, który kiedyś był osobną wioską (kościół ten jest stosunkowo nowy, pochodzi z lat 80. XX wieku, sama parafia podzwierzyniecka została erygowana kilka lat wcześniej). Poza Farą pozostałe łańcuckie kościoły to nowe obiekty, powstałe w XX, a nawet XXI wieku.
Msze święte w Łańcucie w miejscowej Farze - burzliwe dzieje kościoła
Łańcucka Fara to miejsce najsilniej związane z historią miasta, była tu od samych jego początków. Na pewno już w momencie nadania Łańcutowi praw miejskich stał w tym miejscu drewniany kościółek (co prawda pod innym wezwaniem, mianowicie św. Barbary, obecne otrzymał dopiero w 1635 roku) ufundowany przez niejakiego Ottona z Pilczy (stąd zwanego Pileckim), wojewodę sandomierskiego. Kościół ten miał obronny charakter i wiadomo, że to w nim chronili się okoliczni mieszkańcy podczas najazdów: czy to Wołochów, czy Tatarów. Kościół ten przynajmniej dwa razy spłonął, w 1488 odbudowano go już jako murowany, ponadto przez 80 lat był w rękach protestantów, działających niezwykle prężnie w tym regionie – katolicy z Łańcuta musieli jeździć na msze do Soniny. Po odzyskaniu świątyni krótko się nią cieszono, spaliły ją bowiem wojska Rakoczego... Kolejny raz odbudowano ją po roku 1820, przez 70 lat należała potem do jezuitów.
Jak widać, uczestnictwo we mszy św. w Łańcucie w kościele farskim to przy okazji możliwość obcowania z jakże burzliwą historią polskiego pogranicza... W efekcie licznych zniszczeń i przeróbek niewiele zachowało się pamiątek z dawnych czasów, uwagę zwrócić można jednak na barokową chrzcielnicę z czarnego marmuru czy zdobione epitafia. Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika ma od dwóch dekad swą placówkę filialną w Kątach, czyli kościół św. Józefa Stanisława Pelczara.
Msze święte w Łańcucie w Farze odbywają się w niedziele i święta 6 razy dziennie, dodatkowo jedna, o godzinie 9 rano, celebrowana jest we wspomnianych Kątach.
Msza święta w Łańcucie okazją do zobaczenia cudownego obrazu
Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika jest też sanktuarium związanym z kultem cudownego obrazu Matki Boskiej Szkaplerznej. Obraz – olej na płótnie naciągniętym na jesionowej desce – trafił do Łańcuta około 1670 roku, przywieziony przez rajcę miejskiego Krzysztofa Ziemczyka, a zakupiony od nieznanego z imienia krakowskiego karmelity. Rajca powiesił go w swym domu i tam podobno doszło do pierwszego z cudów – otóż światło bijące z obrazu rozpędziło grupę młodych hulaków. Ziemczyk zdecydował, że przekaże dzieło Farze i tam możemy je do dziś oglądać – w ołtarzu autorstwa Kazimierza Mieczysława Chodzińskiego.
Matka Boska na obrazie nosi nazwę Szkaplerznej, ale w oryginale nie ma na sobie szkaplerza, ten motyw pojawia się tylko na sukni z posrebrzanej miedzianej blachy, którą dodano w 1679 roku (wówczas w mieście powstało Bractwo Świętego Szkaplerza). Obraz zaczęto czcić powszechnie mniej więcej w tym samym czasie, choć pierwsze oficjalne wzmianki o kulcie pojawiają w kronikach o 20 lat późniejszych. W 1992 roku obraz Matki Boskiej Szkaplerznej został uroczyście udekorowany złotymi koronami poświęconymi przez Jana Pawła II.
Uczestnictwo we mszy świętej w Łańcucie może być więc okazją do modlitwy przed tym niezwykłym obrazem – tradycyjnie modlą się przy nim między innymi łańcuccy nowożeńcy.
Polecane artykuły