Mariawityzm to jedyne wyznanie chrześcijańskie mające na wskroś polskie korzenie. Powstało na przełomie XIX/XX wieku, a jego centrum jest katedra w Płocku.
Kim są mariawici? Na czym polega wiara mariawicka?
Mariawici to tak naprawdę grupa wyznań chrześcijańskich, wywodzących się z rzymskiego katolicyzmu. Mariawityzm powstał w Polsce, na przełomie XIX/XX wieku, po serii objawień, jakich doznała zakonnica Maria Franciszka Kozłowska.
Pierwsze lata mariawityzmu były ściśle związane z katolicyzmem, potem jednak, po ekskomunice Kozłowskiej przez papieża Piusa X, praktyki i formy pobożności stały się odmienne. Z czasem mariawici, których było nawet około 50-60 tysięcy, podzielili się na dwa odrębne kościoły – w 1935 roku nastąpił rozłam na Kościół Starokatolicki Mariawitów z siedzibą w Płocku oraz na Kościół Katolicki Mariawitów z siedzibą w Felicjanowie (nieopodal Płocka). Ten pierwszy dziś jest o wiele liczniejszy i stał się dominującym.
Mariawici byli zawsze mocno związani z ojczyzną, to w ich kościele w 1907 roku odprawiono pasterkę w języku polskim (a nie po łacinie), a potem ten zwyczaj rozszerzył się na wszystkie świątynie i nabożeństwa mariawickie.
Słowo mariawici pochodzi od motta wyznania, a więc od słów „Mariae vitam (imitantes)”, co przetłumaczyć można jako „Maryi życie (naśladujący)”. Przez pierwsze 10 lat mariawityzm skupiał duchownych odprawiających nabożeństwa w tajemnicy, charakteryzowały się one dużą skromnością i pobożnością, duchowni nie pobierali za swe usługi żadnych opłat. W 1903 roku podjęto decyzję o legalizacji kościoła, ale w czasie podróży wysłanników do Watykanu zmarł Leon XIII, którego uważano wstępnie za przychylnego nowemu wyznaniu, a zastąpił go Pius X. Od tego czasu mariawityzm zaczął być na cenzurowanym, zabraniano odprawiania mszy w tym rycie, szykany spotkały także Kozłowską.
Jak można się domyślać, to wyznanie bardzo mocno związane z Matką Boską. Mariawici otaczają kultem obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, rozdają medaliki z tym obrazem, zalecają jak najczęstszą adorację Najświętszego Sakramentu. Kazania są głęboko duchowe, oparte zawsze na Piśmie Świętym, kładziony jest duży nacisk na częstą spowiedź i komunię świętą. To kościół szerzący kult maryjny, u którego podstaw leży naśladowanie Matki Bożej, zwłaszcza jej pokory, miłości, czystości i umiłowania modlitwy. Ogólne zasady opierają się na Starym i Nowym Testamencie, dogmatach ustalonych na pierwszych siedmiu soborach i tradycji kościoła rzymskokatolickiego.
Czy mariawici są sektą?
Mariawici nie są sektą. Można znaleźć wiele potocznych opinii głoszących, że mariawici są sektą, ale nie jest to prawda. Kościół Mariawicki oficjalnie zapisany jest jako kościół i ma status wyznania (i czasem można zobaczyć relacje z mszy mariawickich nawet w publicznej telewizji). Za sektę mariawici byli uznawani za czasów zaboru rosyjskiego, ale to pojęcie nie jest tożsame z polskim znaczeniem tego słowa – w carskiej Rosji sekta miała status kościoła i znaczne prawa.
Czym się różnią mariawici od katolików?
Największe różnice między mariawitami a rzymskimi katolikami odnoszą się do traktowania dogmatów – w tym mariawici bliżsi są prawosławiu (jak zresztą wszystkie kościoły starokatolickie). Nie uznają więc żadnych dogmatów ustalonych po pierwszych siedmiu soborach, a więc po 1054 roku. Kolejne sobory nie były ekumeniczne, a więc według mariawitów nie reprezentowały całego chrześcijaństwa. Z tego powodu nie uznają wyższości papieża i jego nieomylności (żaden człowiek według nich nie może być nieomylny w sprawach wiary), a Niepokalane Poczęcie i Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny są co prawda uznawane za prawdy wiary, ale nie traktowane jako dogmat niezbędny do zbawienia. W kościele mariawickim nie ma ekskomuniki, klątw, interdyktów – każdy ma mieć bowiem wolność w wyrażaniu poglądów i wątpliwości, co najwyżej można kogoś wykluczyć z życia parafii. Wyjątkiem są kapłani, ci muszą nauczać i postępować zgodnie z doktryną mariawicką. Inni chrześcijanie są uważani za braci w wierze, w przypadku braku ich nawrócenia na mariawityzm nie zamyka to im drogi do zbawienia. Jeśli chodzi o inne różnice między mariawitami a katolikami rzymskimi, to u tych pierwszych kapłanów nie obowiązuje celibat, spowiedź ma dwie różne formy (publiczna i indywidualna, ta druga od 18 roku życia), komunia jest przyjmowana pod dwoma postaciami (kroplę wina daje się często także niemowlętom podczas chrztu).
Nurt felicjański ma szereg odmiennych zwyczajów – przykładowo kapłanami mogą być kobiety i osoby świeckie, nie używa się sakramentaliów (wody święconej, olejów do namaszczeń itp.), zaś chrzest, komunia i bierzmowania są połączone w jeden rytuał.
Czy mariawici uznają papieża?
Mariawici nie uznają zwierzchności papieża nad Kościołem, a także jego nieomylności w sprawach wiary.
Mariawici w Polsce
Mariawityzm jest wyznaniem powstałym w Polsce i związanym ściśle z naszym krajem. Tutaj też znajdziemy najwięcej wyznawców mariawityzmu, ich liczbę określa się na około 23-25 tysięcy. Jedyna katedra mariawicka znajduje się w naszym kraju w Płocku, a więc mieście, w którym Maria Franciszka Kozłowska doznała w 1893 roku pierwszego z objawień.
Katedra zwana Świątynią Miłosierdzia i Miłości znajduje się na Starym Mieście, przy ulicy Kazimierza Wielkiego 37. Katedra od strony ulicy ma kształt litery E (od Ewangelii), zaś od strony Wisły litery F (od imienia zakonnego Franciszka). Neogotycka ta świątynia została konsekrowana w 1914 roku (w czasie II wojny światowej uniknęła jakichkolwiek zniszczeń, co wyznawcy postrzegają w kategoriach cudu). Odpust w niej, i największe mariawickie święto, odbywa się 15 sierpnia. Zdecydowanie najwięcej mariawitów mieszka na Mazowszu i w okolicy: to Zgierz, Płock, Stryków, Warszawa, Sulejówek, Siedlce, Koziegłowy, Mińsk Mazowiecki, ale i Łódź.
Druga pod względem liczebności jest mariawicka wspólnota we Francji (to jednak głównie osoby pochodzenia polskiego), licząca do 20 tysięcy członków, dwa największe ośrodki to Paryż i Rouen. Mniejsze grupy mariawickie spotkamy w kilku krajach, do których emigrowali z Polski wyznawcy – to USA, Kanada, kilka krajów na zachodzie Europy i w Ameryce Południowej, a nawet RPA, Gabon, Kamerun czy Kongo.
Maria Franciszka Kozłowska – kim była „Mateczka”?
Feliksa Maria Magdalena Franciszka Kozłowska żyła w latach 1862-1921. Uważana jest za założycielkę mariawityzmu i jego duchową opiekunkę (według mariawickiego biskupa Kowalskiego to Duch Święty miał się w nią wcielić). Potocznie nazywana jest „Mateczką”.
Pochodziła z rodu szlacheckiego. Od 7 roku życia pościła i adorowała Najświętszy Sakrament, zawsze fascynowała ją polska religijność. Początkowo była zakonnicą rzymskokatolicką (franciszkanki Honorata Koźmińskiego, tak zwany ruch honoracki), potem założyła tajne początkowo Zgromadzenie Sióstr Mariawitek Nieustającej Adoracji Ubłagania. W 1893 roku przeżyła mistyczne Objawienie Dzieła Wielkiego Miłosierdzia. Kolejne widzenia trwały aż do 1918 roku. 5 grudnia 1906 roku została imiennie ekskomunikowana przez papieża Piusa X. Była ostro zwalczana przez hierarchów Kościoła, którym według wielu źródeł szczególnie nie podobało się, że ruchem reformatorskim kieruje kobieta. Z jej inicjatywy rozpoczęto budowę płockiej katedry, którą miał pobłogosławić sam Jezus w objawieniu z 1918 roku, mówiąc „To jest Świątynia Miłosierdzia i Miłości”.
Do śmierci „Mateczka” wiodła bardzo ascetyczne życie, pełne modlitwy i kontemplacji, zmarła na nowotwór wątroby, została pochowana w podziemiach płockiej świątyni. Po jej śmierci została uznana za świętą, choć sama jeszcze za życia zawsze była temu przeciwna, kult ten w dużej mierze doprowadził potem do rozłamu wśród mariawitów, dziś przetrwał głównie w Kościele Katolickim Mariawitów, czyli w mniej popularnym nurcie felicjańskim.
Czym było Dzieło Wielkiego Miłosierdzia?
Objawienie Dzieła Wielkiego Miłosierdzia to pierwsze mistyczne przeżycie Marii Franciszki Kozłowskiej, które miało miejsce 2 sierpnia 1893 roku w płockim kościele św. Jana Chrzciciela.
Objawienie to ukazało „Mateczce” zepsucie świata i jego zły stan duchowy, przed którym ratunkiem może być wyłącznie Miłosierdzie Boże osiągnięte za sprawą oddawania czci Najświętszemu Sakramentowi i dzięki pomocnej dłoni wyciągniętej do ludzi przez Maryję. W przypadku braku poprawy na Ziemię i Kościół ma spaść kara. „Dzieło Wielkiego Miłosierdzia” to także szereg pism autorstwa Kozłowskiej, spisywanych przez nią między 1893 a 1918 rokiem, opisujących kolejne wizje, a będących – po Piśmie Świętym – najważniejszym źródłem wiary mariawickiej. Po raz pierwszy zebrano je i wydano już po śmierci autorki, uporządkował je arcybiskup mariawicki Jan Maria Michał Kowalski. Trzeba tu dodać, że nie wszystkie teksty zachowały się do dziś, część tekstów (głównie tych, które „Mateczka” przedstawiała kościelnym katolickim hierarchom) zaginęła lub została zniszczona w czasie II wojny światowej.
Komentarze:
bądź pierwszy!