Karnawał od wczesnego średniowiecza związany jest z chrześcijańską tradycją, to czas radosnego przygotowania do Wielkiego Postu. Dozwolone są w nim zabawy, o ile nie godzą w wartości chrześcijańskie.
Karnawał z perspektywy katolika – czym jest karnawał w ujęciu religijnym?
Karnawał, zwany dawniej po staropolsku zapustami lub mięsopustem, to czas postrzegany w Kościele Katolickim jako przejściowy, po okresie Narodzenia Pańskiego, a przed Wielkim Postem, a później Wielkanocą.
W Kościele Katolickim karnawał uznawany jest ogólnie jako okazja do radowania się, ale jednocześnie to czas przygotowania się do pokuty. Nie jest to okres liturgiczny, a raczej jest to okres liturgiczny zwykły, bez szczególnych nakazów i zakazów: świętowanie karnawału wynika bardziej z tradycji pochodzących jeszcze z wczesnego średniowiecza. Jak pisał papież Benedykt XVI:
Wydaje się być rzeczą problematyczną traktować karnawał jako przedmiot rozważania teologicznego, ponieważ właściwie obchody karnawałowe w sposób najwyżej pośredni tylko wiążą się z rokiem kościelnym.
Znaczenie nazwy „karnawał”
Prawdopodobnie w średniowieczu powstała sama nazwa „karnawał”, pochodząca od „carnevale”, a to słowo z kolei od „carnem levare”, a więc dosłownie „opuszczać/odrzucać mięso” (według innej teorii karnawał ma tradycje dawniejsze, pogańskie, wywodzi się z kultów agrarnych, a wozy o nazwie „carrus navalis” były oznaką czci dla bogini Izydy i Dionizosa).
Karnawał w Polsce - miejski i wiejski
W Polsce w zasadzie istniały dwa karnawały, miejski i wiejski – ten pierwszy trafił do nas w XVII wieku i nawiązywał do zabaw dworskich na zachodzie Europy, ten drugi, pełen pochodów przebierańców i ludowych zabaw, obchodzono już wcześniej i związany był bardziej z rytuałami zapewniającymi dobre plony.
Kiedy zaczyna się i ile trwa karnawał?
Karnawał zaczyna się w święto Trzech Króli (przynajmniej tak jest w Polsce, bowiem są kraje, gdzie początkiem karnawału jest już Nowy Rok), kończy zaś zawsze we wtorek przed Środą Popielcową. W międzyczasie jest tak zwany Tłusty Czwartek oraz Ostatki.
Daty zakończenia karnawału są ruchome, przykładowo w 2025 roku Ostatki były 4 marca, ale w roku 2026 wypadają zdecydowanie wcześniej, bowiem już 17 lutego (wypada we wtorek). To składa się na fakt, że długość całego karnawału jest zmienna, może się wahać, najczęściej między 40 a 60 dniami. Przykładowo w 2019 roku karnawał trwał aż 59 dni, a w 2024 tylko 39. Tegoroczny należy do tych krótszych i liczy 43 dni.
Czy katolik może świętować karnawał?
Karnawał kojarzy się każdemu z balami, zabawami, maskaradami, pochodami przebierańców, w wielu krajach także publicznymi, na dużą skalę. Kościół nie zabrania świętowania karnawału, nigdy go oficjalnie jako całości nie potępił – to część tradycji związanej z historią chrześcijaństwa.
Trzeba jednak pamiętać, że czas ten nie oznacza zwolnienia z moralności i nie jest dyspensą od grzechów. Należy po prostu zachować umiar we wszystkim (każdy nadmiar jest grzechem), jak również unikać zachowań godzących w wartości chrześcijańskie.
Dobrze jest przemyśleć, czy dane wydarzenie, w którym bierze się udział, nie naraża na dodatkowe lub niepotrzebne pokusy, czy nie godzi w chwałę Bożą (tak więc jeśli już przebieramy się na bal maskowy czy bal przebierańców, to strój nie może nawiązywać do magii, okultyzmu, kultu śmierci itp.; trzeba tu dodać, że dawne maski i przebrania, najczęściej zwierzęce, symbolizowały często ludzkie grzechy i przywary, zwracały uwagę na naszą słabość). Nie jest dobrze ulegać presji społecznej, mówiącej, że to czas zabawy „do upadłego” i bawić się za wszelką cenę.
Podsumowując – jeśli potrafimy świętować karnawał w sposób godny, to jest to dozwolone, jeśli tracimy z oczu Boga, lepiej się od tego zdystansować.
Karnawał po katolicku
W coraz większej liczbie parafii w okresie karnawału organizowane są alternatywne zabawy w duchu zdrowej radości, podczas których jest miejsce i na tradycyjne poczęstunki i tańce, ale i na rozważania o zbliżającym się poście, na modlitwę i zastanowienie się nad wartościami, jakimi żyje Kościół. Tym tropem podążają też różne wspólnoty religijne, a nawet rozgłośnie katolickie.
Komentarze:
bądź pierwszy!